Real-Time Masakra. Czym jest Real-Time Marketing i jak go NIE robić.

Odkąd firmy komunikują się przez media społecznościowe, bardzo na znaczeniu zyskało pojęcie Real-Time Marketingu, czyli spontanicznej komunikacji marki w formie komentarza do bieżących wydarzeń. Social media szczególnie temu sprzyjają, bo niekiedy wystarczy jedno celne zdanie, żeby dotrzeć do wielu nowych odbiorców. Problem tylko
w tym, że wielkie marki wzięły RTM za cel i teraz sobie go planują, a efekty są TRA-GICZ-NE.

 

Jest moda na RTM, jest wręcz dziki szał. Z tym jest prawie tak samo źle jak z szukaniem virala (wirusowe rozchodzenie treści – docierasz do ludzi szybko
i spektakularnie. Jak cholera albo dżuma).
Wszyscy marketerzy jakby oszaleli.

Ten stan rzeczy powoduje, że jako konsument jestem zażenowany nieumiejętnymi próbami wykorzystania Real-Time Marketingu, a jako marketer nie mam pojęcia kto jest winny: stratedzy, kreatywni, planiści czy moderatorzy w mediach społecznościowych. Nie wiem, ale to jest coś przeciwko czemu musiałem podnieść głos (Arkowi dziękuję za motywację :) o tu: link ).

 

1. Krótko: czym jest RTM?

Ładnie o tym napisał Marcel Bazydło-Jankowski na łamach portalu NowyMarketing.pl.
Z całości zwróćcie uwagę na dwa cytaty:

News w internecie bardzo szybko traci przydatność do spożycia (…) Przeprowadzony jednak z sukcesem real time marketing gwarantuje olbrzymi wzrost zaangażowania i wirusowy zasięg, nawet na poziomie globalnym. Wszystko przy relatywnie niskim budżecie. To właśnie dlatego RTM coraz częściej staje się elementem szerszej strategii komunikacji wielu marek.

 

oraz

Najważniejszy jednak jest refleks, odwaga i… pewna doza szczęścia. Większości wydarzeń i trendów nie da się przewidzieć, dlatego trzeba bardzo szybko reagować na aktualne zjawiska. Istotne jest nie tylko przejęcie newsa, gdy jest jeszcze gorący, lecz także wyprzedzenie konkurencji (…) firmy o wydłużonym procesie decyzyjnym najczęściej startują z przegranej pozycji.

 

Pełny artykuł jest fajnym kompendium wiedzy jak podchodzić do RTM i znajdziesz go tutaj: link.

Te cytaty mówią wszystko, ale zreasumuję to tak: Można wiele zyskać, ale trzeba być błyskotliwym, szybko podejmować decyzje i pamiętać, że chwytliwych trendów nie da się przewidzieć.

Jaki jest koronny przykład RTM?
Pochodzi z finału amerykańskiego Super Bowl, kiedy transmisję przerwał brak prądu, co spotkało się z taką reakcją firmy Oreo (te ciastka-markizy to co je się macza w mleku) :

 

oreo RTM twitter power out? no problem

 

Ciekawe, z jajem i w ogóle tak jak trzeba, zwróć tylko uwagę na jedną rzecz. Oreo wciąż jest najlepszym przykładem RTM, a gdy piszę te słowa, akcja ta liczy sobie 2 lata, 8 miesięcy i 17 dni… Czy są od tej pory inne, równie błyskotliwe przykłady?

 

2. Krótko: czym NIE jest Real-Time Marketing?

 

Najprościej mówiąc: RTM nie jest komentowaniem wydarzeń jakie można przewidzieć wcześniej. Marketing czasu rzeczywistego, jak sama nazwa wskazuje: komentuje to co dzieje się tu i teraz, ale robi to błyskotliwie i zaskakująco. Ten ostatni przymiotnik jest najważniejszy – masz zaskoczyć konsumenta, to oczywiste, ale zaskocz też konkurencję.

Czyli jeśli jesteś dzień przed finałem jakichś mistrzostw sportowych, które może wygrać tylko jedna z dwóch drużyn, to masz raczej pewność, że całe media społecznościowe będą zawalone komentarzami na ten temat. Wrzucanie tego w komunikację swojej marki będzie tym samym co robią inni. Ani tu nie ma zaskoczenia, ani błyskotliwości. Jest za to kanał, dno, tragedia, masakra i… Zmarnowany czas i uwaga konsumenta. Jeśli dodatkowo spróbujesz ten temat ubrać w mem, albo „żarcik” to wyjdzie żenująco.

 

Marketerze, nie męcz swojego konsumenta przy okazji świąt i wydarzeń jakie są regularne i oczywiste. Jak się czujesz, gdy 14 lutego wchodzisz na swojego facebooka, a tam dosłownie wszystkie marki robią coś walentynkowego?

 

To tak jakby każda marka robiła codziennie żarcik o tym, że „zaskakująco” dziś wstało słońce.

 

Marketerze, nie myśl, że jeśli można jakieś wydarzenie z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć to komentując je, robisz Real-Time Marketing.

 

To tak jakby każda marka robiła codziennie żarcik o tym, że „zaskakująco” dziś poranek jest pochmurny, a nie słoneczny.

 

Na koniec: jeśli widzisz, że po mediach społecznościowych roznosi się jakiś trend, a firmy reagują niby-RTMem, to wrzuć już lepiej na swój fanpage coś ironicznie komentującego ten stan rzeczy. Jak to:

 

boska_karma_ostrow_wlkp

 

 

PS. Ten wpis napisałem, bo całe media społecznościowe zawalone są świetnymi „żarcikami” nawiązującymi do tego, że dziś, 21 października jest dzień, w którym Marty McFly, bohater kultowego filmu „Back to the future”, przeniósł się do przyszłości… Nosz żeby Was! Tak mi obrzydzić jeden z najlepszych filmów…

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Top